Położna Małgorzatka


W szkole rodzenia wzbudziła naszą sympatię,
od razu mogliśmy liczyć na Jej empatię.
Choć do Inflanckiej nie byliśmy przekonani,
w toku zajęć staliśmy się zdecydowani.

Licząc, że na porodówce na Nią trafimy,
los był nam przychylny – wszystkim tego życzymy.
Ujęła nas swym cichym, lecz wyraźnym głosem,
oraz rzetelnością i niezadartym nosem.

Niech nie zwodzi Jej postura filigranowa,
najtrudniejszy poród odebrać jest gotowa.
Poprzez klarowność przekazu rodzące wspiera,
przy Niej fala bólu tak jakby mniej doskwiera.

Do swej pracy jak na wojnę przygotowana:
różowe w kwiatuszki kalosze po kolana,
biały polar, na wypadek zimna nagłego,
ochronny fartuch, w przypadku parcia krwawego.

Pokazała, że można badać bezboleśnie,
będąc cierpliwą i uprzejmą jednocześnie.
Urzekła nas nadzwyczajną punktualnością
i, pomimo ostrego dyżuru, słownością.

O niej będziem mówić w czasie wychowywania,
a teraz składamy szczere podziękowania.
To wspaniałe, że są położne z powołania,
taką jest na pewno Małgorzata Stefaniak.



wdzięczni rodzice małej Małgosi
urodzonej 26 IX 2014 o 3:00,
Joanna i Andrzej Gręziakowie